Nie mam na myśli bukmacherki, ale oczywiście też tutaj pasuje
Natomiast na myśli mam różne zakłady między nami. Pochwałę się, że na przykład czekają na mnie dwie flaszki od Kleczesia i Citasa, którzy nie docenili przed sezonem juniorów Falubazu
Ale do pierwszego zakładu wywołuję Paboła - na pewno będzie pamiętał, dlaczego

Proponuję zakladzik o 100 złotych na koszty utrzymania isq o to samo, co kiedyś, tylko trochę inaczej. Mianowicie, stawiam, że na koniec sezonu będę miał
niższą średnią niż Bartass. A że zakład pewnie wygram, to dla odmiany kasę wpłaca zwycięzca zakładu. Paboł, przyjmujesz?
