Re: Komentatornia
: 02 lut 2024, 14:16
pośrednio czuję się wywołany do tablicy, bo pytanie jest mojego autorstwa. Informację zaczerpnąłem bezrefleksyjnie i nie zweryfikowałem (co z reguły jednak robię), tym bardziej, że można było to bez trudu sprawdzić u Lacha czy na poczciwej wikipedii. Po przeczytaniu pytania na spokojnie stwierdzam, że gdybym sędziował - przyjąłbym protest. Co prawda "klubowy kolega Kaiserów" trochę zawęża pole manewru, niemniej fakt wymienienia Łańcucha i kolejności w nim mógł być tutaj najzupełniej mylący. Zatem przepraszam poszkodowanych.
Co do potencjalnej rozciągłości błędu pulowego:
Dlatego nie sądzę, by pulowy zrobił jakiś koszmarny błąd - to ja go popełniłem, mając narzędzia do sprawdzenia. Pulowy być może przejrzał i mi zaufał właśnie z tego powodu. I być może mocniej weryfikowałby rzeczy mniej znane, właśnie dlatego, że są mniej znane. Nie wiem tego, taka jest moja hipoteza.
Co do przepisu o błędach mogę powiedzieć tylko tyle, że nie widzę sensownego rozwiązania. Nigdy nie będziemy w stanie stuprocentowo określić co kogo mogło zmylić, pozostaje subiektywizm i uznaniowość. Bo jeżeli wszedłem na polish speedway database i wiem, że Samo Kukovica urodził się 2 lutego a w pytaniu dostanę 2 stycznia i jakimś cudem to zapamiętam - wypadam z biegu. Mimo że, jak sami widzicie na tym przykładzie, jest to sytuacja absurdalna i nie sądzę by ktokolwiek poza mną i Samo Kukovicą wiedział, że urodził się 2 lutego (pewnie też jego matka, bo musiała przy tym być). Cyli przeciwwagą jest wizja, w której władze ISQ musiałyby zatem zabronić wszelkich błędów w pytaniach mówiąc krótko, żeby zamknąć temat. Nie widzę trzeciego rozwiązania - chyba, że potencjalny wytrych dot. jakie kategorie błędów możemy tolerować, ale to też droga donikąd.
Ze swojej strony mogę jedynie nastawić się na lepszy factchecking - jest to dla mnie rodzaj nauczki, więc przynajmniej tyle dla ISQ dobrego
Co do potencjalnej rozciągłości błędu pulowego:
na odwrót; dlaczego pulowy miałby sprawdzić coś, w czym teoretycznie ciężko zrobić błąd w pytaniu, bo łatwo je sprawdzić (mi się jednak udało farfocla strzelić), zamiast sprawdzać turniej o złote nożyczki? Przecież to kanwa do protestu, że ktoś czytał o tym turnieju, że Drobiazko wygrał go na motocyklu kradzionym z Kałmucji i to go zmyliło, na podium drugi był Szajnurow, który jechał prosto z wesela szwagra, przecież protestujący to czytał do poduszki przecież, etc.
Dlatego nie sądzę, by pulowy zrobił jakiś koszmarny błąd - to ja go popełniłem, mając narzędzia do sprawdzenia. Pulowy być może przejrzał i mi zaufał właśnie z tego powodu. I być może mocniej weryfikowałby rzeczy mniej znane, właśnie dlatego, że są mniej znane. Nie wiem tego, taka jest moja hipoteza.
Co do przepisu o błędach mogę powiedzieć tylko tyle, że nie widzę sensownego rozwiązania. Nigdy nie będziemy w stanie stuprocentowo określić co kogo mogło zmylić, pozostaje subiektywizm i uznaniowość. Bo jeżeli wszedłem na polish speedway database i wiem, że Samo Kukovica urodził się 2 lutego a w pytaniu dostanę 2 stycznia i jakimś cudem to zapamiętam - wypadam z biegu. Mimo że, jak sami widzicie na tym przykładzie, jest to sytuacja absurdalna i nie sądzę by ktokolwiek poza mną i Samo Kukovicą wiedział, że urodził się 2 lutego (pewnie też jego matka, bo musiała przy tym być). Cyli przeciwwagą jest wizja, w której władze ISQ musiałyby zatem zabronić wszelkich błędów w pytaniach mówiąc krótko, żeby zamknąć temat. Nie widzę trzeciego rozwiązania - chyba, że potencjalny wytrych dot. jakie kategorie błędów możemy tolerować, ale to też droga donikąd.
Ze swojej strony mogę jedynie nastawić się na lepszy factchecking - jest to dla mnie rodzaj nauczki, więc przynajmniej tyle dla ISQ dobrego
